Kantory internetowe – opinie właścicieli obiektów stacjonarnych

Czy tego chcemy, czy nie – świat idzie naprzód. Niepohamowany rozwój sprzyja powstawaniu wygodnych (lub po prostu: nowoczesnych) rozwiązań, które w istotnym stopniu poprawiają komfort życia. Jedną z takich małych rewolucji są kantory internetowe, które z każdym dniem cieszą się coraz większym uznaniem użytkowników. Jakie opinie na ten temat mają właściciele obiektów stacjonarnych?

Konkurencja w każdym calu

Nikt nie lubi konkurencji, co z punktu widzenia przedsiębiorców jest w pełni uzasadnione. Nie ma również nic dziwnego w tym, że od samego początku swojego istnienia, Internet stanowi zagrożenie dla biznesów działających stacjonarnie. Jest to zauważalne również w przypadku kantorów, które – dość słusznie – czują na plecach oddech swych wirtualnych odpowiedników.

Jak dowodzą opinie właścicieli punktów wymiany walut, nowe rozwiązania jednoznacznie negatywnie odbijają się na ich wynikach finansowych:

„Od czasu uruchomienia kantorów internetowych, czyli od około 2010 roku, nasze obroty stale spadają. Najgorsze były i są ostatnie 3 lata. Coraz poważniej myślę o zamknięciu interesu”. – Janusz Gromowski, właściciel kantoru z Poznania

Nie da się ukryć, że możliwość wymiany waluty z dowolnego miejsca na świecie (i to po korzystniejszym kursie) może być pewnego rodzaju wyrokiem dla tradycyjnych placówek.

Bezpieczeństwo usług i ich dostępność

Właściciele kantorów nieprzychylnym okiem spoglądają również na kwestię dostępności usług, na którą mogą sobie pozwolić kantory internetowe. W pierwszym przypadku można bowiem liczyć na możliwość dokonania transakcji przez ograniczoną ilość czasu. Wynika to – rzecz jasna – z godzin otwarcia punktu, w którym musi być obecny pracownik dodatkowo generujący koszty.

„Nie możemy się równać z kantorami internetowymi. W naszym przypadku nie ma możliwości zatrudnienia pracowników na całą dobę – to nierealne, bo nas na to po prostu nie stać”. – Anna Pazur, właścicielka obiektu w Borkowie

kantor internetowy
Kantor internetowy (źródło: Dobry Kantor)

Jak sugerują osoby pracujące w stacjonarnych punktach wymiany walut, kantory internetowe są dużo bardziej bezpieczne – zarówno dla nich samych, jak i dla klientów:

„Czy czuję się bezpiecznie podczas pracy? Przez większość czasu. Czasami nie jest tak kolorowo, bo nigdy nie wiadomo kto się trafi, czy następny klient nie okaże się bandytą. Niedawno, całkiem niedaleko od nas jakieś rzezimieszki napadły na kantor i pobiły pracownika. No i teraz się trochę boję. Praca z pieniędzmi to nie przelewki”. – Helena (nazwisko do wiadomości redakcji), pracownica kantoru

Kwestie finansowe

Wynajem lokalu, pracownicy, zabezpieczenia – to wszystko kosztuje, często niemałe pieniądze. W przypadku internetowych platform wymiany walut sprawa ta wygląda nieco inaczej. Tutaj największe koszty generują usługi informatyczne i marketingowe, które trudno jednoznacznie określić. Niezadowolenie z tego tytułu wyrażają właściciele kantorów stacjonarnych:

„Utrzymanie kantoru to niełatwa sprawa, powiedziałbym wręcz, że trudna. Koszty są spore i czasami bywa naprawdę ciężko”. – Klaudiusz, właściciel kantoru w Warszawie

Powyższe sprawy odbijają się również na atrakcyjności oferty:

„Kantory internetowe mogą sobie pozwolić na niższy spread i korzystniejsze kursy, bo prawie nic nie płacą za swoje utrzymanie. To gwóźdź do naszego [obiektów stacjonarnych – przyp. red.] grobu”. – Janusz Gromowski

Jak widać, może być naprawdę trudno.

Podsumowanie

Kantory internetowe cieszą się dobrymi opiniami wśród użytkowników, natomiast właściciele stacjonarnych punktów czują z ich strony zagrożenie. Czy nowoczesne rozwiązanie całkowicie wyprze to stare? Zdecydowanie nie w najbliższych latach, ale być może jest to wyłącznie kwestia czasu.